7May/100
Sekretarka
Już od miesiąca szukał sekretarki i żadna mu nie pasowała. A to za mało kompetentna, a to za brzydka. Bo postanowił sobie, że nie będzie trzymał w biurze jakiegoś paszczaka choćby nawet i skończyła Harvard. Aż pewnego dnia próg jego biura przekroczyła ta wyuzdana brunetka, o imieniu Jola. Powiedziała, że od dwóch lat pracuje jako sekretarka, że zna dobrze języki. Angielski i francuski i te ostatnie słowa wymówiła klęcząc. Bardzo sprawnie dobrała mu się do rozporka i on mając swojego penisa w jej ustach zaproponował jej posadę, telefon, premię i wakacje na Majorce. I tylko jęknął jak delikatnie ugryzła go przy Majorce.